11-29-2012, 04:17 AM
Tutaj miejsce aby pochwalić się swoim gapiostwem i nierozwagą
Co was spotkało i z czego obecnie się śmiejecie 
Ja na przykład kiedyś biegłam z wykładu na autobus(jak to wiadomo, studentowi zawsze śpieszno) i próbowałam się wymknąć najciszej jak się da. Więc oczywiście musiałam zaliczyć porządny upadek z ostatniego schodka i zbieranie roztrzaskanego na kawałki telefonu. Poza kilkoma przerażonymi twarzami,większość ludzi się śmiała i w sumie do dzisiaj jestem przedmiotem naszych studenckich opowieści


Ja na przykład kiedyś biegłam z wykładu na autobus(jak to wiadomo, studentowi zawsze śpieszno) i próbowałam się wymknąć najciszej jak się da. Więc oczywiście musiałam zaliczyć porządny upadek z ostatniego schodka i zbieranie roztrzaskanego na kawałki telefonu. Poza kilkoma przerażonymi twarzami,większość ludzi się śmiała i w sumie do dzisiaj jestem przedmiotem naszych studenckich opowieści

Lepiej nic nikomu nie opowiadajcie. Bo potem zaczniecie tęsknić.